inwigilaksja

Autor: jacek kukorowski, Gatunek: Poezja, Dodano: 27 kwietnia 2012, 00:54:45, Tagi:  kukor poezja

 

 

 

oto cudna pani
obarczona jeszcze piękniejszymi

aktami wyuzdania

lusterko podkrążone

jak zwykle nad ranem

 

skupmy się!
malamuty to nie jest słoń

z futrem na trąbie

ani kaktus ani łańcuch

przewieszony przez koryto

 

tłuszcz zaczyna odkładać się za uszami

 

wiem

nie będziecie siedzieć na tej półkuli

bezczynnie

 

wściekły i pyszny

to idealne przymiotniki

 

 

 

kukorzewo, 25 kwietnia 2012 roku

Komentarze (11)

  • Nie wiem co powiedzieć, nie kręci mnie, ale żeby było jakoś bardzo kichowate - też nie jest.

  • ale tak serio - Jacku - o czym ten tekst jest ? - wybacz brak polotu.

  • O nieudanej konwersacji między kobietą a mężczyzną. Przy czym ten ostatni daje plamę.

  • podziwiam wyobraźnię - Jarku.

  • PS. Widzę konsekwencje cyklu. Lustereczko powiedz przecie. A tu ignorantka, słoje mózgowe się lasują.

  • o mały włos bym przegapiła!

  • kochani, to są na prawdę dobre komentarze :)

  • Kamil B: to nieomal zaszczyt :)

    (snei): czasami lokomotywa ucieka - patataj, patataj ;) .....

    Jotku: dobra robota! :)

    Lejdi: ech, ten włos ;)

    • B B
    • 18 maja 2012, 20:02:17

    Malamuta miał mój brat, ale tak pięknie przekopywał ogród koło domu, że brat zdecydował się go oddać w dobre ręce. Pies był bardzo przyjazny, tak przyjazny, że cieszyłby się nawet z wizyty złodziei i, za odrobinę towarzystwa, pomógłby z przyjemnością wynieść z domu, co tylko zechcą ;)

    Nie wiem tylko czemu u Ciebie malamuty w liczbie mnogiej, a dalej, że to nie jest słoń - pojedyncza. Bo gdyby jeszcze wers wyżej, to być może inny byłby odczyt, ale nie pytałabym o liczbę (coś pewnie przeoczyłam, nie doczytałam sobie, dlatego ten moment mnie troszkę męczy, w sensie, że nie daje spokoju, a nie że zamęcza).

    Taka mi się pewnego rodzaju irytacja/poirytowanie wyczytuje z tego tekstu. Pewnego rodzaju stany wkurwienne również ;)

    Lubię ten wiersz i nie mam uwag.

    Pozdrowienia

    • B B
    • 18 maja 2012, 20:06:18

    Kurcze, w końcu zapomniałam wspomnieć o tytule, a on mi najbardziej nie daje spokoju, zagadkowy dla mnie, choć skojarzenia mam z inwigilacją przy okazji okazji, a to też przywodzi na myśl różności.

    No, teraz to już chyba wszystko. A jeśli nie, to cóż, trzeba będzie wrócić z kolejnym słowem ;)

    • B B
    • 18 maja 2012, 22:29:22

    W sumie to jak się ma sklerozę, to się chodzi tam i z powrotem. Inwigilacja i infiltracja się mi z tytułem skojarzyły. Hmmm, może nie powinnam czytać wierszy? ;)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się