ałtyści (w sumie poszło o komary)

Autor: jacek kukorowski, Gatunek: Poezja, Dodano: 20 grudnia 2012, 22:39:12, Tagi:  kukor wiersze poezja


 

od niechcenia palcem po podłodze
odgrywa dla niego dafnię

 

 


ich stosunki wieczorem są adekwatnie

łagodne i wyrażane fajnie

(nadal nie wiem gdzie je podpiąć)

 

zapewniają pana i panią

dość jednoznacznie

pozwala się zapłodnić

prawda że ładnie?

 

 

 

a komary?

 

za cholerę nie wiem o co poszło

 

 

 

kukorzewo, 20 grudnia 2012 roku, mamy nieomal koniec świata ;)

Komentarze (14)

    • B B
    • 21 grudnia 2012, 18:40:36

    No i gdzie ten koniec świata? Przepadł pewnie jak wszystkie poprzednie.
    Fajnie poprowadzony tekst. Chętnie wysłucham na żywo w aktorskiej recytacji.

    Do tytułu się uśmiecham, bo mi od razu przypomina pewien zabawny facecik z pewnej zabawnej bajki, który często pytał pewnego długouchego: Co jest doktołku? ;)

    Pozdrowienia
    BB

    • B B
    • 21 grudnia 2012, 18:41:28

    No i gdzie ten koniec świata? Przepadł pewnie jak wszystkie poprzednie.
    Fajnie poprowadzony tekst. Chętnie wysłucham na żywo w aktorskiej recytacji.

    Do tytułu się uśmiecham, bo mi od razu przypomina pewien zabawny facecik z pewnej zabawnej bajki, który często pytał pewnego długouchego: Co jest doktołku? ;)

    Pozdrowienia
    BB

    • B B
    • 21 grudnia 2012, 18:42:09

    o kurcze, sorki za dubla, coś mi dziś net gupieje ;P

  • BB: na innym połtalu ;) większość przyczepiła się do tych nieszczęsnych komarów, a tu właśnie chodziło o to eŁ... :)
    dzięki za pierwsze czytanie!!!!
    będzie coś jeszcze, opróc eŁ? ;)
    no dobra - przeginam :p

  • Jotku, dzięki za "nie wymaga" ;)

    • B B
    • 21 grudnia 2012, 20:20:34

    "będzie coś jeszcze, opróc eŁ?" - ale że co więcej? ;P

  • skoro nie ma "więcej" w tekście....
    no to kosz :p

  • ad kosz, no ;)

    • B B
    • 21 grudnia 2012, 20:44:51

    Nie, nie, pytam co byś chciał więcej, a nie stwierdzam, że nie ma w tekście niczego więcej. Ja tu sobie na swój użytek wyczytuję różne rzeczy, ale niekoniecznie zmierzam tą samą ścieżką, co Ty.

    Ogólnie rzecz ujmując (bo nie lubię uzewnętrzniać, tego, co mi się przez głowę przewija) wyczuwa się, no dobra, ja sobie wyczuwam, pewien luz, swobodne podejście do różnych spraw, ale konkretne podejście. Znowu (bo to już nie pierwszy raz u Cię) pogodzenie się z tym, co wokół i pewnego rodzaju bezradność. Pewność siebie, ale i jej brak równocześnie, takie momenty zawahania, jakby peel w jednym momencie wiedział w czym rzecz, a w kolejnym wątpił w swoje "wiedzenie".

    Kontent? ;P

  • ojtam, zaraz "kontent" :p
    po prostu chciałem nieco pociągnąć za jęzorek ;)
    fajne to gadanie o kukorowym tforze, skoro mam tylko jednego czytelnika :)

    • B B
    • 21 grudnia 2012, 21:03:18

    Takie prowadzenie tekstu, jak ten o ałtystach powoduje, że czytacz przestaje być pewien czy w ogóle nie pobłądził, tak mi się teraz nasunęło właśnie, że to bardzo niejednoznaczny tekst i interpretacja może zależeć od wielu czynników wewnętrznych i zewnętrznych.

    I właśnie złapałam się na tym, że co czytam, to coś innego widzę. Fajne to, takie właśnie teksty lubię, ale fakt, one niewielu czytelników znajdują, o ile w ogóle.

    Większość woli kawę na ławę i takie, z których łatwo się doszukać, co autor miał na myśli.
    Ja zaś wolę zagadki, niedopowiedzenia, doszukiwanie się czegoś pomiędzy warstwami. I lubię nie wiedzieć, co autor tak naprawdę chciał w tekście przekazać, powiedzieć. Dlatego to, że autor używa eksponatów dajmy na to, szpitalnych, nie oznacza dla mnie, że wiersz traktuje o szpitalu i chorobach. Oczywiście może, ale nie znaczy to, że musi.

    Tak samo tutaj. To, że w tekście pojawiły się komary, wcale nie musi znaczyć, że tekst o komarach traktuje. Może bezpośrednio, czy też, jeśli je potraktować dosłownie, ale komary mają także zupełnie inną wymowę, można je zinterpretować na różne sposoby i powiązać sobie z nimi wile obrazów, a w zasadzie nie z nimi, a z tym, co ze strony komarów tych dosłownych i tych metaforycznych może spotkać kogokolwiek.

    Ale to już tak nawiasem i abstrahując od tekstu, wywody. Mogłabym jeszcze długo, ale coś muszę zostawić na kolejny raz ;)

  • od zawsze się zastanawiam, czy zależy mi na wielu czytelnikiach (co miłe), czy na czytelnikach tych konkretnych (to jest chyba jeszcze milsze)....
    i wiesz co? wniosek jest konkretny: choćbym i miał dla jednego czytelnika pisać - warto!!!!

    • B B
    • 21 grudnia 2012, 22:14:08

    Dziś się rozgadałam nieco, ale jeszcze muszę coś powiedzieć, bo znowu coś odkryłam ;) Ta niepewność stąd mi się wzięła, że klamra (dla mnie to klamra), ładnie w tej niepewności utrzymuje. Mam na myśli tytuł plus dwa ostatnie wersy.

    PS: Ciekawe ile jeszcze razy przyjdę tutaj ;)

  • jakkolwiek na to spojrzeć - miło, że przychodzisz :)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się